środa, 15 lipca 2015

Hej miśki ! 


Powiem wam, że dzisiaj miałam dość zwariowany dzień i jestem strasznie zmęczona. Wydaje mi się, że ta notka zbyt długa nie będzie.Przepraszam.


Rano o 8 wstałam, by umówić się do lekarza, ale okazało się, że taty nie ma i nie ma kto zadzwonić, więc poszłam spać. Po 2 godzinnym dospaniu obudziła mnie przyjaciółka z pytaniem "Hej, jedziesz nad jezioro?:)" no i trzeba było wstać. Ale niestety pogoda się popsuła, zaczęło padać no i dupa ;c Ale miałyśmy oczywiście jak to my inne pomysły, np. żeby jechać do kina, na basen, czy na imprezę do Leszna. No ale na szczęście się trochę wypogodziło i pojechaliśmy nad to jezioro, ale mądre my stwierdziłyśmy, że się kąpać nie będziemy... Dotarliśmy tylko na pomost i zdążyłyśmy ściągnąć bluzki, od razu byłyśmy we wodzie, takich się ma kochanych kolegów. xD Paula, oczywiście wracała sobie do domu w mokrych ciuchach no bo co . :D
Po powrocie znad jezioro poszliśmy sobie do kolegi na podwórko posiedzieć i pogadać. Po 18 dotarłam do domu, wykąpałam się i usiadłam przed komputerem. Trochę facebooka, fotki, skype'a i muzyki. Aż ku mojemu zaskoczeniu dostałam sms'a od kolegi, z którym się pokłóciłam i nie rozmawiałam. Zapytał się czy jadę się z nim i jego kolegami gdzieś przejechać autem, ja tam nic przeciwko nie miałam. Tak więc pojechałam, żeby odreagować kłótnię z kolegą, dla którego nic nie znaczę, a on dla mnie dużo. Niestety on myśli tylko o sobie i o swoich komputerach, a ja się nie liczę, te 2 lata się dla niego nie liczą. No trudno. Jakoś trzeba żyć dalej, prawda? Ale co ja się będę użalać. No więc spotkałam się z nimi i pogadałam, pośmiałam, mogłam odreagować, a teraz siedzę i piszę dla was notkę, zaraz chyba spać,bo trzeba wstać rano. Na 10 do lekarza, jakieś zakupy zrobić na obiad, chyba, że mama kupiła, a chyba nawet kupiła więc luz. xD
No to by było na tyle.
Chyba nie mam jakiego zdj dzisiaj włożyć ;c
Mogę wstawić piosenkę, która tkwi mi w głowie od dłuższego czasu.:d

https://www.youtube.com/watch?v=1tqZmOIv6VY


Dobranoc moje misie ! 

1 komentarz: